5 błędów ustawień KQS

Sklepy, które po wejściu na stronę główną ładują się po kilkanaście sekund lub wszystko działa jak timelapse – sorry, ale wychodzę. Nie jestem sam, bo Wasi klienci też tego nie lubią więc dla nich został stworzony przycisk X w przeglądarce który zamyka okno.

Takich sytuacji mam przynajmniej 3-4 razy w miesiącu, gdzie uświadamiam klientów że robią, lub zrobili coś źle ( świadomie lub nie ). Wiem, że nie każdy od razu jest specjalistą e-commerce, dlatego przekazuję swoją wiedzę tym, którzy właśnie jej potrzebują. A poniżej lista takich sytuacji jakie napotykam w sklepach u swoich klientów:

Ilość produktów na stronie głównej ustawione na 0 ( czyli bez limitu ) – przy czym wszystkie produkty mają zaznaczona opcję „Wyświetl produkt na stronie głównej” co powoduje spore obciążenie serwera oraz dużą ilość zapytań do bazy danych, przez co sklep ładuje się strasznie długo. W przypadku sklepów które są w stanie ogarnąć sobie listę produktów na stronie głównej wygląda to dobrze, ale sklepy które tego nie kontrolują popełniają błąd przez co wpływa to na obciążenie serwera oraz na szybkość wczytywania się sklepu na komputerze klienta. W mojej opinii, optymalna ilość wyświetlanych produktów na stronie głównej  ( w zależności od układu tych produktów oraz od szerokości okna przeglądarki ) powinna wynosić ok 15-20.

Mając na uwadze jeszcze dział PROMOCJE w którym wyświetlają się tez losowe produkty będące w promocji – powinno być ich ok 5-10. Większej ilości produktów żaden klient nie jest w stanie ogarnąć.

W przypadku sklepów które posiadają tzw. slidery produktów, gdzie wyświetlone jest na raz 4 czy 5 produktów ( a reszta jest ukryta, ale pojawia się po kilku sekundach lub po kliknięciu w strzałki nawigacyjne ), należy skontrolować czy czasem nie wyświetla się tego za dużo. Widziałem sklepy, które miały takie slidery produktowe, dodatkowo w sklepie było ponad 400 produktów i wszystkie miały włączoną opcję „Wyświetl produkt na stronie głównejbez ustawionego limitu ilości produktów. Taki sklep za każdym razem musiał wczytać wszystkie 400 produktów na raz na stronie głównej oraz pozostałe produkty czy działy znajdujące się w sklepie. Oczywiście problem szybko został wyeliminowany, a nasz klient narzekał właśnie na spore obciążenia serwera oraz jak to sam stwierdził: sklep muli.

Każdy produkt w promocji – kolejny przypadek, gdzie trafiam na sklep który ma ok 300 produktów, i każdy jest w promocji. Jeszcze gorsza rzecz to fakt, że klient ustawił sobie kod rabatowy i mówi że nie działa….no ale jak ma działać skoro w konfiguracji sklepu ma dodatkowo włączoną opcję „Wyłącz rabatowanie produktów w promocji” – czyli wykluczył wszystkie produkty będące w promocyjnej cenie.

Zapis konwersji ustawiony bez limitu, czyli opcja w konfiguracji Usuwaj zapis konwersji starszy od 30 dni – jest wyłączona przez co nasza baza danych SQL rośnie do gigantycznych rozmiarów. A takich przypadków widziałem wiele. Najczęściej klienci skarżyli się, bo sklep przestał zapisywać dane ( a przy tworzeniu bazy danych ktoś ustawił limit wielkości o którym już nikt nie pamiętał ). Kolejne przypadki to problemy z przeniesieniem sklepu a klient mówił że nie może wykonać kopii bazy danych – po nassej interwencji okazało się że baza SQL ma rozmiar 4GB ( tak, 4 gigabajty danych ). A że klient miał słabiutkie łącze, to przeglądarka mu pobierała ten plik przez kilka godzin aż zrywało połączenie. Oczywiście pozostało tylko wyczyścić odpowiednią tabelę by cała baza danych sklepu zmalała do kilkudziesięciu MB.

Opisy produktów kopiowane od producenta lub innego sklepu – przez co występuje duplicate content i nawet dobrze zoptymalizowany pod wytyczne googla, sklep jest daleko od konkurencji. Dodatkowo jeszcze dochodzi fakt, że opisy są kopiowane razem z niewidocznym kodem html który w większości przypadków zawiera podstawowe błędy składni html, a ilość tego kodu jest porażająca. Dochodzi wtedy do sytuacji, że do wyświetlenia 2 zdań, potrzebne jest ok 15 linijek kodu ( a kod nafaszerowany jest powtarzającymi się znacznikami html które ktoś kiedyś nieświadomie przez edytor WYSWIG pododawał ). O tym pisałem już w poprzednim wpisie : Dlaczego nie kopiować opisów

Wypełnianie kategorii w sklepie znacznikami meta – ale to jest dość częsta przypadłość w sklepach gdyż podczas dodawania produktu do sklepu, też mamy pola do wpisania słów kluczowych oraz Description ( czyli krótkiego opisu dla wyszukiwarek ). Z przyzwyczajeń administratorów sklepów wynika, że jeśli w produkcie wypełnili te elementy samym tekstem ( bez znaczników html ) i prawidłowo się dodało z kodem html ( znacznikami meta ) to i w kategoriach też tak można. Bo zarówno w produkcie jak i w kategorii, nie ma żadnej informacji co należy wprowadzić : czy sam tekst czy tekst z kodem html.

No i tu pojawia się właśnie problem, że administratorzy sklepów dodają sam tekst ( czy to słowa kluczowe, czy opis ) do kategorii w polu :  Dodatkowe znaczniki META

A dodatkowe znaczniki meta to właśnie kod html  w postaci:

<meta name="description" content="Opis kategorii" />
<meta name="keywords" content="jedno słowo, drugie, trzecie />

 

Brak przyjaznych linków i włączonych tagów Open Grapf Tags – jako że przyjazne linki to już chyba każdy domyśla się o co chodzi, tak włączenie tagów Open Graph  jest opcją która w zasadzie niewiele mówi przeciętnemu administratorowi sklepu. Dla przypomnienia, przyjazne linki to link generowany na podstawie nazwy produktu ( lub nazwy kategorii ) w przyjaznej dla oka ( i wyszukiwarki google ) postaci typu :

www.nazwasklepu.pl/buty-skurzane-męskie/

W sklepie KQS do linku, generuje się też ID produktu ( w celu uniknięcia powstania zduplikowanego adresu url przy dodaniu takiego samego produktu ). Dodatkowo do odnośnika dodawane jest rozszerzenie .html więc mamy postać przyjaznego linka:

www.nazwasklepu.pl/p146,buty-skurzane-męskie.html

Przeczytaj też : Długość nazw plików zdjęć

Natomiast tagi Open Graph są to meta tagi stosowane w mediach społecznościowych np. facebook lub tweeter i w głównej mierze są kierowane dla ludzi a nie dla robotów wyszukiwarek jak w przypadku tagów meta description czy meta keywords.

Włączenie tej opcji w sklepie KQS spowoduje dodanie się tagów w strukturę sklepu w sekcję <head> dzięki czemu pozwala to na kontrolę sposobu w jaki wyświetlane są wpisy na Facebook’u a konkretnie sposobu prezentacji obrazu, nazwy produktu czy opisu. W ten oto sposób, gdy klient doda lub sami chcemy dodać odnośnik do produktu na portalu Facebook – dostaniemy ładnie wyglądający wpis ze zdjęciem, nazwą produktu oraz nazwą sklepu. Dla przykładu podam jeden z moich wpisów, gdzie odnośnik do wpisu skopiowałem do okna wpisu Facebooka i stworzyło mi oto taki podgląd :

open graph tags kqs

Bez włączonej opcji, takie wpisy też będą się wyświetlać na Facebook’u, lecz czasami dochodzi do sytuacji, że w podglądzie wpisu będzie widniało inne zdjęcie niż byśmy chcieli lub poglądowy opis produktu będzie dotyczył zupełnie czegoś innego ( zostanie wyrwany  fragment tekstu z dowolnego miejsca w sklepie ).

To tylko 5 najczęstszych błędów popełnianych przez właścicieli sklepów KQS.store, choć bywają jeszcze mniejsze grzechy wynikające z niewiedzy to wydaje mi się, że warto spojrzeć na swoją konfigurację i sprawdzić czy robimy to dobrze.

 

Dodaj komentarz